Folkowy początek i taniec pod sceną. Pierwszy wieczór Muzycznych Dni Wąchocka

Folkowy początek i taniec pod sceną. Pierwszy wieczór Muzycznych Dni Wąchocka

Pierwszy wieczór Muzycznych Dni Wąchocka zaczął się od spokojniejszego, folkowego brzmienia, a potem tempo rosło z każdą kolejną piosenką. Na scenie spotkały się koła gospodyń, lokalny zespół i wykonawcy, którzy potrafią porwać publiczność bez długiego rozkręcania imprezy. Gdy zapadł wieczór, pod sceną zrobiło się głośno, rytmicznie i bardzo tanecznie.

  • Folkowe otwarcie, które nadało ton całemu wieczorowi
  • Gdy zapadł zmrok, scena przyspieszyła

Folkowe otwarcie, które nadało ton całemu wieczorowi

Pierwszą część wydarzenia wypełnił klimat bliższy tradycji niż wielkiej estradzie. O oprawę zadbały Koła Gospodyń Wiejskich z Wąchocka, Wielkiej Wsi, Parszowa, Marcinkowa i Rataj, a obok nich pojawił się zespół Godziembianie z Pawłowa. To właśnie ten zestaw otworzył muzyczny wieczór w łagodniejszym rytmie i z wyraźnym regionalnym akcentem.

Takie otwarcie zwykle działa najlepiej, gdy wydarzenie ma potem pójść w stronę mocniejszych brzmień. Tu też było to dobrze wyczuwalne. Najpierw tradycja i wspólne śpiewanie, później coraz wyraźniejsze przyspieszenie.

Gdy zapadł zmrok, scena przyspieszyła

Wraz z zachodem słońca impreza zmieniła charakter. Publiczność dostała już nie tylko folklor, ale także koncerty Lolka Orkiestry, Bayer Full i Pudzian Bandu. Każdy z tych występów dołożył coś innego: od przebojowego grania po bardziej roztańczony, estradowy puls.

Pod sceną nie brakowało śpiewu i tańca, a organizatorzy podkreślili, że energia uczestników była ogromna. Tego typu wieczory mają swoją prostą zasadę – kiedy publiczność wchodzi w rytm, reszta układa się sama. I właśnie to było widać podczas pierwszego dnia w Wąchocku.

Następna część Muzycznych Dni Wąchocka ma rozpocząć się o 16.00.

na podstawie: Gmina Wąchock.