W Lipiu odsłonięto tablicę ofiar pacyfikacji. 13 nazwisk i pamięć

W Lipiu odsłonięto tablicę ofiar pacyfikacji. 13 nazwisk i pamięć

FOT. Gmina Brody

Przy kaplicy w Lipiu pojawiła się tablica z nazwiskami mieszkańców zamordowanych podczas pacyfikacji w sierpniu 1944 roku. Wśród upamiętnionych są osoby związane z Lipiem, Starachowicami i okolicznymi miejscowościami. Uroczystość połączono z mszą, prelekcją historyczną oraz XIX Złazem „Dębowa Góra”.

  • Nazwiska ofiar znalazły miejsce przy kaplicy w Lipiu
  • Historia Lipia naznaczona represjami i pomocą partyzantom
  • Pamięć o zamordowanych połączono ze Złazem „Dębowa Góra”

Nazwiska ofiar znalazły miejsce przy kaplicy w Lipiu

Obchody rozpoczęła msza święta w kaplicy pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Eucharystii przewodniczył ks. kan. Edward Andrzej Rdzanek, proboszcz parafii pw. Świętej Trójcy w Starachowicach. W homilii przypomniał, że mieszkańcy tych terenów zostali uwikłani w dramat wojny, niemieckiej okupacji i działalności polskiego podziemia.

Duchowny wskazywał, że pacyfikacje były odwetem za opór wobec okupanta. Odniósł te wydarzenia także do innych bolesnych rocznic przypadających w sierpniu, w tym wojny polsko-bolszewickiej z 1920 roku oraz Powstania Warszawskiego.

– Pacyfikacja tej miejscowości i innych była aktem zemsty Niemców na Polakach, którzy bronili swojej ojczyzny – mówił ks. Rdzanek.

Najważniejszym punktem uroczystości było odsłonięcie i poświęcenie tablicy ustawionej przy kaplicy. Umieszczono na niej nazwiska 13 osób zamordowanych podczas pacyfikacji:

  • Mieczysław Golanek
  • Stanisława Grobela
  • Stanisław Kateusz
  • Stanisława Krakowiak
  • Marianna Krawczyk
  • Jan Litwinek
  • Irena Myszka
  • Władysław Myszka
  • Jerzy Ołtarzewski
  • Antoni Pierzchała
  • Zofia Tłuścik
  • Józef Tłuścik
  • Jerzy Wróblewski ps. „Krab”

Tablicę odsłonili sołtys Lipia Paulina Kubiak, prezes Staropolskiego Towarzystwa Przyrodniczo-Leśnego „Kotyzka” Piotr Ambroszczyk oraz wójt Ernest Kumek. Umieszczenie nazwisk w jednym, dostępnym miejscu ma także znaczenie dla rodzin i mieszkańców, którzy chcą poznać, kogo dotknęła pacyfikacja. Wśród ofiar była Stanisława Krakowiak, starsza siostra Jana Krakowiaka – świadka historii i uczestnika uroczystości.

Historia Lipia naznaczona represjami i pomocą partyzantom

Kontekst wydarzeń przedstawił Grzegorz Bernaciak, kustosz Izby Tradycji i Dziedzictwa Kulturowego w Brodach. Mówił o codzienności mieszkańców podczas niemieckiej okupacji. W okolicach Brodów działało polskie podziemie, a udzielanie pomocy partyzantom mogło skończyć się brutalną karą.

Wspomniał również o represjach, do których doszło już wcześniej. W 1943 roku za wsparcie udzielane partyzantom zginęli niewinni mieszkańcy. Podczas wydarzeń w sierpniu Kałmucki Korpus Kawalerii otoczył Lipie, poszukując niemieckich oficerów, którzy wcześniej zostali porwani.

– Lipie za walkę z okupantem wielokrotnie zapłaciło wysoką cenę, włącznie z utratą życia mieszkańców – mówił Grzegorz Bernaciak.

Jak wyjaśniał kustosz, 13 ofiar stanowili mieszkańcy Lipia, Starachowic i okolic. Ukrywali się przed zbliżającym się frontem i liczyli na rychłe wyzwolenie. Zamiast tego trafili w śmiertelne niebezpieczeństwo.

W uroczystości uczestniczył także Jan Krakowiak, którego siostra Stanisława miała 15 lat, gdy została zamordowana. Jej nazwisko znalazło się na nowej tablicy obok pozostałych ofiar. Taki zapis porządkuje pamięć o wydarzeniu nie tylko jako o zbiorowej tragedii, lecz także jako o losie konkretnych osób.

Pamięć o zamordowanych połączono ze Złazem „Dębowa Góra”

Do idei stworzenia miejsca pamięci nawiązał wójt Gminy Brody Ernest Kumek. Podkreślał, że przypominanie o ofiarach jest obowiązkiem kolejnych pokoleń i częścią budowania tożsamości mieszkańców.

– To niezwykle ważne miejsce na mapie Gminy. Upamiętniamy ofiary osób, które miały jeden cel. Chcieli żyć i bronić wolnego państwa – mówił wójt Ernest Kumek.

W dalszej części wystąpienia zwrócił uwagę, że znajomość własnych korzeni pomaga przetrwać trudne doświadczenia. Troskę o pamięć porównał do dbania o drzewo, które dzięki silnym korzeniom może oprzeć się przeciwnościom.

O zaangażowanie w przygotowanie tablicy i uroczystości podziękowała Elżbieta Złomek, radna Rady Gminy w Brodach. Szczególne słowa skierowała do rodzin ofiar oraz osób, które przez lata przekazywały wiedzę o zamordowanych młodszym pokoleniom.

– Niech to miejsce będzie nie tylko świadectwem tragicznej przeszłości. Niech przypomina nam, że pamięć o niewinnych ofiarach jest naszym obowiązkiem, ale także wyrazem szacunku dla ich życia, cierpienia i tragicznego losu – powiedziała Elżbieta Złomek.

Po części oficjalnej uczestnicy wyruszyli na XIX Złaz „Dębowa Góra”. Tegoroczne spotkanie miało patriotyczny charakter. W Lipiu przygotowano ognisko, przy którym rozmawiano, wspominano ofiary i poznawano historię miejscowości oraz okolic.

Wydarzenie zorganizowali: Gmina Brody, Staropolskie Towarzystwo Przyrodniczo-Leśne „Kotyzka” oraz społeczność sołectwa Lipie.

na podstawie: Gmina Brody.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Brody). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji