Lider stracił punkty w Brodach. Końcówka meczu była czerwona

Lider stracił punkty w Brodach. Końcówka meczu była czerwona

FOT. Urząd Gminy Brody

W Brodach gospodarze długo grali pod presją lidera, ale to oni pierwsi trafili do siatki. Kamienna utrzymała prowadzenie mimo gry w osłabieniu, a w końcówce spotkania sędzia pokazał jeszcze dwie czerwone kartki. Partyzant Radoszyce wywiózł tylko punkt, choć przed meczem był zdecydowanym faworytem.

  • Kamienna zaskoczyła lidera jeszcze przed przerwą
  • Partyzant wyrównał, ale nie odwrócił losów spotkania

Kamienna zaskoczyła lidera jeszcze przed przerwą

W ramach 9. kolejki świętokrzyskiej klasy okręgowej Kamienna Brody zremisowała z Partyzantem Radoszyce 1:1. Gospodarze od początku nie zamierzali ograniczać się do obrony i mimo niższej pozycji w tabeli stworzyli dla lidera poważne problemy.

Przed spotkaniem Piotr Nóżkiewicz, prezes Kamiennej, zapowiadał walkę o niespodziankę.

„Liczymy na dobre widowisko, a przede wszystkim na to, by pokusić się o niespodziankę” – mówił Piotr Nóżkiewicz, prezes Kamiennej.

Gospodarze objęli prowadzenie w doliczonym czasie pierwszej połowy. Akcja prawą stroną zakończyła się dośrodkowaniem do Klaudiusza Marca, który bez przyjęcia oddał celny strzał. Piłka zatrzymała się w bramce Partyzanta, a Kamienna zeszła do szatni z wynikiem 1:0.

Jeszcze przed przerwą sytuacja zespołu Adriana Sobczyńskiego stała się jednak trudniejsza. Filip Pisarski obejrzał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji musiał opuścić boisko. Kamienna przez znaczną część meczu musiała więc bronić wyniku w dziesięciu.

„Szanujemy zdobyty punkt, ale czujemy, że mogliśmy w tym spotkaniu pokusić się o coś znacznie więcej, niż remis” – oceniła Anna Oziomek, kierownik Kamiennej Brody.

Partyzant wyrównał, ale nie odwrócił losów spotkania

Grający w przewadze Partyzant doprowadził do remisu w 57. minucie. Gola na 1:1 strzelił Jan Kijewski. Kolejne minuty nie przyniosły już zmiany wyniku, choć spotkanie było pełne napięcia i sporów wokół decyzji arbitra.

W samej końcówce czerwone kartki zobaczyli dwaj zawodnicy Kamiennej. Klaudiusz Marzec został wykluczony w 90. minucie, a Maciej Moskwa chwilę później. Gospodarze kończyli więc mecz w jeszcze większym osłabieniu, ale utrzymali remis z liderem.

Anna Oziomek zwróciła uwagę, że zespół nie tylko przetrwał trudny fragment, lecz także potrafił zagrozić rywalowi mimo gry w osłabieniu. W ocenie kierownik Kamiennej gospodarze byli tego dnia zespołem prezentującym się lepiej, a o dodatkowych emocjach decydowały również kontrowersyjne decyzje sędziowskie.

Dla drużyny z gminy Brody był to drugi remis w rundzie jesiennej. Kamienna ma osiem punktów i zajmuje 13. miejsce w tabeli. Jej bilans bramkowy wynosi 15:25. Spotkanie prowadził Kacper Gach.

W pozostałych meczach 9. kolejki padły wyniki:

  • Unia Sędziszów – Łysica Bodzentyn 2:2
  • Lechia Strawczyn – LZS Samborzec 3:2
  • Victoria Mniów – MSS Klonówka Masłów 0:5
  • Olimpia Pogoń Staszów – Góral Górno 1:0
  • Zenit Chmielnik – Astra Piekoszów 0:3
  • Wisła Sandomierz – Partyzant Wodzisław 1:1
  • Star II Starachowice – Nida Pińczów 1:2

na podstawie: Urząd Gminy Brody.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Gminy Brody). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji