W Starachowicach lekarze przypominają, że przy udarze liczy się każda minuta

3 min czytania
W Starachowicach lekarze przypominają, że przy udarze liczy się każda minuta

FOT. Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej w Starachowicach

Udar przychodzi nagle i nie daje czasu na zastanowienie. W starachowickim szpitalu lekarze przypominają, że mózg nie czeka, a z każdą minutą szanse chorego maleją. Alarm podnoszą też dane z regionu, które pokazują, jak poważny stał się ten problem. To choroba, która nie omija ani seniorów, ani dzieci.

  • Minuty, które decydują o sprawności i życiu
  • Objawy, których nie wolno zlekceważyć
  • Starachowicki szpital i profilaktyka, która zaczyna się dużo wcześniej

Minuty, które decydują o sprawności i życiu

Udar mózgu należy do najgroźniejszych chorób współczesnej medycyny. Jest drugą najczęstszą przyczyną zgonu i jednym z głównych powodów trwałej niesprawności u dorosłych. Świętokrzyski Oddział NFZ podał, że w 2024 roku w województwie świętokrzyskim odnotowano aż 292 przypadki udaru niedokrwiennego mózgu na 100 tysięcy mieszkańców. To najwyższy wynik w kraju i sygnał, że problem dotyka regionu szczególnie mocno.

Lekarze ze Starachowic podkreślają, że w przypadku udaru nie ma miejsca na zwłokę. Jak mówi lek. Zbigniew Szewczyk, kierownik Oddziału Neurologicznego z Pododdziałem Udarowym w starachowickim szpitalu:

„Z każdą minutą od pojawienia się objawów komórki mózgowia obumierają. W neurologii mówimy: czas to mózg.”

To zdanie najlepiej oddaje, dlaczego tak ważne jest szybkie rozpoznanie pierwszych symptomów i wezwanie pomocy jeszcze zanim stan chorego zdąży się gwałtownie pogorszyć.

Objawy, których nie wolno zlekceważyć

Udar zwykle pojawia się bez ostrzeżenia. Właśnie dlatego bywa tak groźny – wielu osobom wydaje się, że to chwilowe osłabienie albo przemęczenie, choć w rzeczywistości każda minuta przesądza o rokowaniu. Największą rolę odgrywają ci, którzy są obok chorego: rodzina, znajomi, współpracownicy, a czasem przypadkowi świadkowie zdarzenia.

Do typowych objawów należą:

  • nagłe opadnięcie kącika ust,
  • zaburzenia mowy lub trudność w wypowiedzeniu prostych zdań,
  • osłabienie albo drętwienie ręki lub nogi po jednej stronie ciała,
  • nagłe zaburzenia widzenia,
  • problem z utrzymaniem równowagi,
  • silny, niespodziewany ból głowy.

Pojawienie się choćby jednego z tych sygnałów oznacza jedno – trzeba natychmiast zadzwonić pod 112. Tu nie ma miejsca na czekanie, obserwowanie „czy przejdzie” ani samodzielny dojazd do szpitala na własną rękę.

Starachowicki szpital i profilaktyka, która zaczyna się dużo wcześniej

W Powiatowym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Starachowicach pacjenci z udarem otrzymują leczenie neurologiczne na miejscu. Zespół oddziału podkreśla, że szybkie dotarcie chorego pozwala ograniczyć skutki choroby, zmniejszyć ryzyko niepełnosprawności, a w wielu sytuacjach uratować życie.

Statystyki pokazują, że problem nie dotyczy pojedynczych przypadków. W 2025 roku najmłodszy pacjent z udarem miał 7 lat, a najstarszy 102 lata. W całym województwie hospitalizowano w ubiegłym roku 4027 osób z tym rozpoznaniem, a koszt leczenia przekroczył 70 milionów złotych. To dane, które mówią same za siebie – udar przestał być chorobą kojarzoną wyłącznie z podeszłym wiekiem.

Dlatego tak ważna pozostaje profilaktyka. Na ryzyko zachorowania wpływają m.in. ciśnienie tętnicze, poziom cukru, masa ciała, ruch i codzienne nawyki żywieniowe. Jednym z modeli jedzenia, który wspiera układ krążenia i układ nerwowy, jest dieta DASH. Opiera się ona na produktach pomagających utrzymać ciśnienie i glikemię w ryzach, a to właśnie te dwa parametry często decydują o zdrowiu naczyń krwionośnych.

W praktyce chodzi o proste wybory: mniej soli, więcej warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych i regularny ruch. Udar często pojawia się nagle, ale jego podłoże buduje się latami. I właśnie dlatego lekarze ze Starachowic przypominają o czujności, bo czasem jedna szybka reakcja wystarczy, by odmienić czyjeś dalsze życie.

na podstawie: Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej w Starachowicach.

Autor: krystian