W Osinach dawne darcie pierza wróciło jako żywa lekcja lokalnego obrzędu

FOT. Urząd Gminy w Mircu
W Centrum Twórczości Ludowej w Osinach dawne pióra i ludowe przyśpiewki znów stały się pretekstem do spotkania, które wyraźnie wykraczało poza sam pokaz. Podczas czwartkowej „okrężnej” mieszkańcy i goście zobaczyli, jak wyglądał rytm wiejskich wieczorów sprzed lat – bez pośpiechu, za to z rozmową, śpiewem i wspólnym stołem. W tle był ważniejszy cel: ocalić od zapomnienia zapustowy obrzęd, który kiedyś porządkował życie całej wsi.
- Okrężna wróciła do Osin jako opowieść o wiejskich wieczorach
- Na widowni zasiedli samorządowcy, nauczyciele i zespoły folklorystyczne
- Podziękowania dla wójta zamknęły wieczór z pamięcią o tradycji
Okrężna wróciła do Osin jako opowieść o wiejskich wieczorach
Spotkanie przygotowały członkinie Koła Gospodyń Wiejskich „Osinianki” razem z Centrum Twórczości Ludowej w Osinach. To właśnie one sięgnęły po dawny zwyczaj wspólnego darcia pierza i zamieniły go w scenicznie opowiedzianą historię o codzienności sprzed lat. Scenariusz powstał według pomysłu Ireny Zakrzewskiej, a po przedstawieniu monolog wygłosiła Maria Rokita.
Całość nie była tylko pokazem folkloru. W dawnych wsiach takie spotkania miały własny rytm i własną wagę – łączyły pracę z rozmową, śpiewem i biesiadowaniem, budując więzi między sąsiadami. Dziś ten sam obrzęd pełni już inne zadanie: uczy, przypomina i daje młodszym pokoleniom szansę zobaczyć, jak wyglądało życie, zanim wszystko zaczęło dziać się szybciej niż rozmowa przy stole.
Przy przygotowaniu występu „Osiniankom” pomagali instruktor muzyczny Piotr Gąsowski oraz Alicja Seweryn. To właśnie dzięki takiemu wsparciu obrzęd nie zatrzymał się na samym wspomnieniu, ale nabrał tempa i scenicznej wyrazistości, która pozwalała widzom wejść w atmosferę dawnych zapustów.
Na widowni zasiedli samorządowcy, nauczyciele i zespoły folklorystyczne
Na wydarzenie przyszli przedstawiciele gminy, instytucji kultury, szkoły i strażacy z Osin, a także osoby związane z lokalnym folklorem. Wśród obecnych byli:
- wójt gminy Mirzec Mirosław Seweryn,
- przewodnicząca Rady Gminy w Mircu Sylwia Błach,
- radni z Osin Iwona Seweryn, Dariusz Stachowicz i Mieczysław Strycharski,
- sołtys Roman Stompór,
- dyrektor Biblioteki i Ośrodka Kultury Dorota Tomaszewska,
- dyrektor Szkoły Podstawowej w Osinach Zofia Siwiec,
- członkowie zespołów folklorystycznych „Kumosie” i „Małyska Dolina”,
- prezes OSP Osiny Anna Nobis oraz Marcin Gibała, przewodniczący Komisji Rewizyjnej OSP Osiny.
Takie spotkanie ma znaczenie większe niż jednorazowy występ. Kiedy obok siebie siadają samorządowcy, nauczyciele, druhowie i mieszkańcy, tradycja przestaje być muzealnym eksponatem. Staje się czymś wspólnym, rozpoznawalnym i nadal żywym, choć już w innym niż dawniej rytmie.
Podziękowania dla wójta zamknęły wieczór z pamięcią o tradycji
Podczas wydarzenia członkinie KGW „Osinianki” podziękowały wójtowi Mirosławowi Sewerynowi za wsparcie i zaangażowanie w rozwój kultury ludowej przez całą dekadę jego pracy na tym stanowisku. Z kolei wójt podziękował organizatorkom za przygotowanie występu i podtrzymywanie miejscowej tradycji.
W Osinach widać było tego dnia coś więcej niż zainteresowanie dawnym zwyczajem. Było w tym także przypomnienie, że obrzędy zapustowe nie muszą znikać razem z wiejskim stylem życia. Mogą wracać jako opowieść, spotkanie i wspólne doświadczenie – takie, które zostaje w pamięci dłużej niż sam wieczór.
na podstawie: Gmina Mirzec.
Autor: krystian
Przydatne dane teleadresowe
- Sieradowicki Park Krajobrazowy. Dzika natura i historia w pobliżu Starachowic
- Park Miejski w Starachowicach - zielona perła na dawnych terenach kopalnianych
- Malownicza Góra Sieradowska. Ukryty skarb natury w sercu świętokrzyskich lasów
- Likwidacja getta w Wierzbniku. Zagłada, opór i dramat tysięcy ludzi
- Raj dla plażowiczów i wędkarzy, czyli kąpielisko Piachy w Starachowicach
- Ruiny zamku w Bodzentynie. Historia, legendy i zwiedzanie
