W Stawie Kunowskim wielkanocny kiermasz zebrał ponad 3,4 tys. zł dla dwóch wojowniczek

W Stawie Kunowskim wielkanocny kiermasz zebrał ponad 3,4 tys. zł dla dwóch wojowniczek

FOT. Urząd Gminy Brody

W szkolnych salach pachniało świętami, domowymi wypiekami i czymś jeszcze – solidarnością, która w takich chwilach robi największe wrażenie. Podczas wielkanocnego kiermaszu w Publicznej Szkole Podstawowej i Przedszkolu w Stawie Kunowskim zebrano ponad 3,4 tys. zł. To pieniądze, które trafią do dwóch dziewczynek potrzebujących realnego wsparcia w walce o zdrowie.

  • Świąteczny kiermasz, który przyciągnął wielu
  • Pieniądze trafią do Wiktorii i Aurelii
  • Wspólny wysiłek, który miał znaczenie

Świąteczny kiermasz, który przyciągnął wielu

Akcja odbyła się w wielkanocnym klimacie i została przygotowana wspólnie z Fundacją „Bo w nas jest moc”. Jak podkreśliła szkoła, wydarzenie spotkało się z dużym zainteresowaniem ze strony szkolnej społeczności, a to właśnie zaangażowanie wielu osób złożyło się na wynik, który ma bardzo konkretne znaczenie.

„To piękny dowód na to, jak wiele możemy osiągnąć, działając razem” – zaznaczyła Publiczna Szkoła Podstawowa i Przedszkole w Stawie Kunowskim.

Nie był to zwykły szkolny kiermasz. W takich inicjatywach liczy się każdy detal – od ozdób przygotowanych z myślą o świętach, po wypieki, które przyciągały uwagę i pomagały zamienić dobre chęci w pieniądze na pomoc.

Pieniądze trafią do Wiktorii i Aurelii

Zebrana kwota wesprze dwie dziewczynki, których codzienność naznaczona jest walką o zdrowie. Jedną z nich jest Wiktoria Kępa, zmagająca się z Zespołem Retta. Drugą – Aurelia Pietrzyk, podopieczna Fundacji „Bo w nas jest moc”.

To właśnie dla nich szkolna inicjatywa zyskała wymiar znacznie większy niż jednorazowe wydarzenie. Wsparcie nie kończy się na symbolicznym geście – w tym przypadku przekłada się na pieniądze, które mogą pomóc w leczeniu, rehabilitacji i codziennych potrzebach związanych z chorobą.

Wspólny wysiłek, który miał znaczenie

Organizatorzy nie ukrywają wdzięczności wobec wszystkich, którzy włączyli się w przygotowanie kiermaszu. Wśród nich byli ci, którzy robili ozdoby, piekli i dokładali swoją cegiełkę także samą obecnością. To właśnie z takich drobnych gestów powstała suma, która dała bardzo konkretny efekt.

„Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy włączyli się w organizację kiermaszu, przygotowali ozdoby i wypieki, a także tym, którzy wsparli nas swoją obecnością i hojnością. Każdy gest miał znaczenie” – przekazała szkoła.

W Stawie Kunowskim taki wynik pokazuje coś jeszcze – że szkolne akcje charytatywne potrafią łączyć codzienność z czymś znacznie ważniejszym. Na stole pojawiają się świąteczne ozdoby i słodkości, ale efektem jest pomoc, której nie da się przeliczyć tylko na pieniądze.

na podstawie: Gmina Brody.