W Brodach trwa naprawa zbiornika. Po ograniczeniu piętrzenia czeka go stopniowe napełnianie

W Brodach trwa naprawa zbiornika. Po ograniczeniu piętrzenia czeka go stopniowe napełnianie

FOT. Urząd Gminy Brody

Na zbiorniku w Brodach nie ma dziś miejsca na przypadek – każdy etap prac jest monitorowany, a decyzje zapadają w porozumieniu z zarządcą obiektu. Gmina Brody pozostaje w stałym kontakcie z Wodami Polskimi i regionalnym zarządem w Warszawie, bo przy jazie Staszica trwa naprawa, od której zależy bezpieczeństwo całej okolicy. W tle pojawił się też osobny niepokój związany z martwymi rybami w Kamiennej, więc sprawa ma dziś więcej niż jeden wymiar.

  • Przy jazie Staszica roboty ruszyły z powodów bezpieczeństwa
  • Martwe ryby w Kamiennej uruchomiły kolejne sprawdzenia
  • Pełny poziom wody wróci dopiero po zakończeniu prac

Przy jazie Staszica roboty ruszyły z powodów bezpieczeństwa

Z informacji przekazanych przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie wynika, że na zbiorniku prowadzone są prace budowlane związane z przebudową jazów ZW Brody Iłżeckie i modernizacją zamknięć, a w tym etapie chodzi o naprawę ściany oporowej przy jazie Staszica. To nie jest zwykła konserwacja. Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Kielcach wskazał, że stan tej części obiektu budził obawy o bezpieczeństwo, dlatego zalecono ograniczenie poziomu piętrzenia do rzędnej 193,00 m n.p.m.

W praktyce oznacza to ostrożniejsze gospodarowanie wodą w całym zbiorniku. Chodzi nie tylko o samą budowlę, lecz także o tereny położone poniżej zapory, gdzie każde osłabienie obiektu hydrotechnicznego mogłoby mieć poważne skutki. Zarządca podkreśla, że celem prac jest przywrócenie pełnej sprawności technicznej obiektu, tak by mógł skuteczniej służyć ochronie przeciwpowodziowej, gospodarce wodnej i środowisku.

Martwe ryby w Kamiennej uruchomiły kolejne sprawdzenia

Osobny alarm pojawił się 20 maja, gdy zaczęły napływać sygnały o śniętych rybach na odcinku Kamiennej od zbiornika Pasternik do zalewu Brody. Do gminy dotarły zgłoszenia od mieszkańców i wędkarzy, a samorząd zwrócił się do Wód Polskich z prośbą o pilną interwencję.

Sprawą zajął się także Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, który pobrał próbki wody. RZGW prowadzi równolegle rozmowy z Okręgiem Polskiego Związku Wędkarskiego w Kielcach, by ustalić, co mogło doprowadzić do tej sytuacji. Na tym etapie nie chodzi więc o domysły, lecz o twarde ustalenia oparte na badaniach i ocenie kilku instytucji.

Pełny poziom wody wróci dopiero po zakończeniu prac

Według informacji przekazanych przez zarządcę i właściciela obiektu roboty przy zaporze czołowej mają zakończyć się do końca lipca. Dopiero potem rozpocznie się stopniowe podnoszenie poziomu wody. Ten proces nie będzie jednak automatyczny ani szybki – zależeć ma od warunków hydrologicznych, wielkości dopływu do zbiornika oraz bieżących obserwacji i monitoringu.

To ważna wiadomość dla wszystkich, którzy korzystają z tego rejonu rekreacyjnie albo zawodowo. Powrót do normalnego piętrzenia nastąpi dopiero wtedy, gdy pozwolą na to warunki i stan obiektu. RZGW zapowiada, że będzie dążyć do przywrócenia pełnego poziomu wody możliwie najszybciej, ale bez pomijania procedur bezpieczeństwa.

na podstawie: Gmina Brody.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Gminy Brody). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.