Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Balon nad Rudą nie wzbił się w powietrze. Zadecydował silny wiatr

Balon nad Rudą nie wzbił się w powietrze. Zadecydował silny wiatr

FOT. Gmina Brody

Najpierw rozległ się syk palników, a potem ogromna czasza zaczęła nabierać kształtu nad dawnym boiskiem Czarnych Ruda. Mieszkańcy gminy Brody mogli z bliska zobaczyć przygotowania do lotu balonu Sprint Air, choć ostatecznie załoga nie oderwała się od ziemi. W powiecie starachowickim o przebiegu Balonowej Fiesty zdecydowała pogoda, a przede wszystkim silne podmuchy wiatru.

  • Przygotowania do lotu przyciągnęły mieszkańców dawnego boiska
  • Baloniarstwo wymaga precyzji, nie tylko zasięgu
  • Silny wiatr zatrzymał loty podczas Balonowej Fiesty

Przygotowania do lotu przyciągnęły mieszkańców dawnego boiska

Pokaz odbył się w sobotni wieczór, na tle zachodzącego słońca i krajobrazu gminy Brody. Uczestnicy obserwowali napełnianie czaszy gorącym powietrzem oraz czynności poprzedzające start. Za sterami balonu Sprint Air miał zasiąść Włodzimierz Klusek, instruktor i egzaminator Urzędu Lotnictwa Cywilnego związany z zespołem Sprint Air.

Balon używany podczas pokazów ma pojemność 3 tys. metrów sześciennych. Może zabrać na pokład trzy osoby oraz pilota.

– Balon, jaki wykorzystuję do pokazów, ma pojemność 3 tys. metrów sześciennych i może zabrać trzy osoby wraz z pilotem – mówił Włodzimierz Klusek.

Przed każdym lotem trzeba sprawdzić, czy masa pasażerów mieści się w dopuszczalnym udźwigu. Zależy on między innymi od temperatury powietrza. Przy 30 stopniach Celsjusza zapas wynosi około 180 kilogramów. Pilot korzysta z dwóch butli gazu, a jedna z nich wystarcza na mniej więcej godzinę lotu.

Baloniarstwo wymaga precyzji, nie tylko zasięgu

Włodzimierz Klusek podkreślał, że lot balonem nie polega na pokonywaniu jak najdłuższej trasy. Znaczenie mają warunki atmosferyczne, właściwe obliczenie udźwigu i umiejętność dokładnego prowadzenia załogi. Podczas zawodów piloci otrzymują wyznaczone cele, które muszą osiągnąć wspólnie z pasażerami.

– Na tych balonach nie lata się na dystans. Bardziej od tego liczy się precyzja – zaznaczył pilot z ponad 30-letnim stażem.

Możliwy zasięg zależy między innymi od prędkości wiatru. Dlatego samo napełnienie czaszy nie oznacza jeszcze, że lot się odbędzie. Dla uczestników pokazów w Rudzie oznaczało to możliwość obejrzenia całej procedury, ale bez dalszej części w postaci startu.

Silny wiatr zatrzymał loty podczas Balonowej Fiesty

W trakcie weekendu organizatorzy musieli zrezygnować z lotów ze względu na nasilające się warunki pogodowe. Decyzja dotyczyła także innych miejsc, w których zaplanowano pokazy w ramach wydarzenia organizowanego przez Balonową Stronę Nieba:

  • Zalew Lubianka w Starachowicach,
  • Szlakowisko w Starachowicach,
  • Wąchock,
  • dawne boisko Czarnych Ruda.

Pilot wyjaśniał, że w lotnictwie bezpieczeństwo ma pierwszeństwo przed realizacją programu. Przy silnych podmuchach oderwanie balonu od ziemi byłoby zbyt ryzykowne.

– Wszystko w lotnictwie zależy od pogody. Ze względu na zintensyfikowane warunki, musieliśmy zrezygnować z samych lotów – powiedział Klusek.

Dodał, że po zwolnieniu cum możliwości szybkiego przerwania lotu są bardzo ograniczone.

– W momencie zwolnienia cumy, odwrotu już nie ma – zakończył pilot.

na podstawie: Urząd Gminy Brody.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Brody). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji