Na stacji paliw odebrał kluczyki pijanemu kierowcy. Potem do akcji wszedł ojciec

Na stacji paliw odebrał kluczyki pijanemu kierowcy. Potem do akcji wszedł ojciec

Świadek zatrzymał Opla na stacji paliw w Krynki, bo kierowca jechał slalomem, zjeżdżał na pobocze i wjeżdżał na przeciwległy pas ruchu. Gdy na miejsce ruszyli policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach, okazało się, że za kierownicą siedział 25-latek z ponad promilem alkoholu. Na tym jednak sprawa się nie skończyła, bo po pomoc przyjechał jego ojciec, który sam miał aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Do zdarzenia doszło w porannych godzinach na terenie gminy Brody. Dyżurny starachowickiej komendy dostał zgłoszenie o obywatelskim ujęciu kierowcy na jednej ze stacji paliw w miejscowości Krynki. Zgłaszający jechał za Oplem od strony Ostrowca Świętokrzyskiego w kierunku Brodów i od razu powiadomił służby, gdy zobaczył niebezpieczny styl jazdy.

Na stacji paliw kierowca zatrzymał się przy dystrybutorze, a świadek zabrał mu kluczyki i uniemożliwił dalszą jazdę. Między mężczyznami doszło do sprzeczki, po której kierowca uciekł w kierunku lasu. Policjanci rozpoczęli poszukiwania razem z przewodnikiem psa służbowego. W trakcie działań mundurowi zauważyli pojazd, do którego miał wsiąść mężczyzna pasujący do opisu świadka. Po zatrzymaniu auta do kontroli funkcjonariusze odnaleźli poszukiwanego kierowcę Opla.

Badanie trzeźwości wykazało ponad promil alkoholu w jego organizmie. Jak ustalili policjanci, pomoc miał mu przywieźć ojciec, który kierował Peugeotem mimo obowiązującego zakazu sądowego. Obaj odpowiedzą teraz przed sądem. Za takie czyny Kodeks karny i przepisy dotyczące zakazu prowadzenia pojazdów przewidują surowe konsekwencje, w tym wymierzoną karę pozbawienia wolności, wysoką grzywnę i kolejny zakaz za kierownicą. To była interwencja, która mogła skończyć się dużo gorzej, gdyby nie szybka reakcja świadka i policjantów z Starachowic.

na podstawie: Policja Starachowice.