Husaria wróciła do Chybic. Stara bitwa połączyła dwie gminy

Husaria wróciła do Chybic. Stara bitwa połączyła dwie gminy

FOT. Urząd Gminy Brody

W szkolnej sali w Chybicach historia nie została zamknięta w podręczniku. Rozłożyła się na stołach w postaci uzbrojenia, dawnych strojów i opowieści o starciu, które przed wiekami spleciło losy Brodów i Pawłowa. Grzegorz Bernaciak przypomniał, że bitwa pod Chybicami z czerwca 1704 roku uchodzi za jeden z ostatnich zwycięskich epizodów husarii. Uczniowie nie tylko słuchali – mogli też zobaczyć, jak wyglądał wojenny świat sprzed trzech stuleci.

  • Bitwa pod Chybicami wróciła jako wspólna opowieść Brodów i Pawłowa
  • Uczniowie sięgnęli po łuk, strój i książki

Bitwa pod Chybicami wróciła jako wspólna opowieść Brodów i Pawłowa

Podczas prelekcji przygotowanej przez kustosza Izby Tradycji i Dziedzictwa Kulturowego w Brodach wybrzmiała przede wszystkim jedna myśl – historia tej bitwy nie kończy się na jednym miejscu. Jak podkreślił Grzegorz Bernaciak, Brody i Pawłów łączy pamięć o Chybicach, ale także o Krynkach, gdzie w tamtym czasie stacjonowały wojska szwedzkie.

W jego opowieści ważne były nie tylko same manewry wojsk, lecz także skala starcia. Po stronie polskiej i saskiej walczyło około 3000 kawalerzystów, a oddział szwedzki liczył około 500 żołnierzy. Przewaga liczebna przesądziła o wyniku, a bitwa zapisała się jako jedno z najkrwawszych i zarazem zwycięskich starć z udziałem husarii.

Bernaciak przypomniał też ślad pozostawiony w Krynkach. Ówczesny proboszcz parafii, ks. Mateusz Jaroszewicz, odnotował odejście Szwedów z tych terenów, a przy kościele na chrzcielnicy wyryto pamiątkowy napis:

„POST SUECUM”

To właśnie takie drobne, materialne ślady sprawiają, że opowieść o XVIII wieku nie ginie w archiwach. Zostaje w miejscu, które można odwiedzić i odczytać niemal jak historyczny podpis.

Uczniowie sięgnęli po łuk, strój i książki

Spotkanie w Chybicach nie ograniczyło się do wykładu. Uczniowie Szkoły Podstawowej mogli obejrzeć broń i wyposażenie z epoki, a nawet przymierzyć historyczne stroje. Przy prelekcji obecni byli także regionaliści Jacek Tarnowski i Paweł Golik, którzy dołożyli do całości wymiar praktyczny – mniej muzealny, bardziej namacalny.

Dużym zainteresowaniem cieszyła się nauka strzelania z łuku oraz turniej łuczniczy. To właśnie taki fragment programu najłatwiej przenosi młodszych uczestników z roli słuchaczy do roli wykonawców. Najlepsi otrzymali nagrody rzeczowe, czyli książki wręczone przez dyrektor placówki, Agnieszkę Nieckulę.

Całe przedsięwzięcie zrealizowano dzięki zadaniu finansowanemu w ramach Młodzieżowego Funduszu LGD Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Świętokrzyskiej. Bernaciak zapowiedział też kolejne historyczne spotkanie – jesienią ma zostać pokazana wystawa „Husaria w Brodach”.

na podstawie: Urząd Gminy Brody.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Gminy Brody). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.