Wojna przerwała jej szkołę. Pani Zofia ze Starachowic skończyła 100 lat

FOT. Urząd Miejski Starachowice
Podczas jubileuszowego spotkania Pani Zofia Suchecka wracała pamięcią do dzieciństwa, wojny i lat ciężkiej pracy. Mieszkanka Starachowic świętowała setne urodziny, a z życzeniami odwiedził ją prezydent Marek Materek. W jej historii mieszczą się przedwojenna szkoła, rodzinne obowiązki, praca w zakładach przemysłowych i codzienna troska o bliskich. Nie zabrakło też rozmowy o rosole z własnoręcznie robionym makaronem.
- Dzieciństwo skończyło się razem z wybuchem wojny
- Praca w zakładach wymagała siły i wytrwałości
- Rodzinne zwyczaje przetrwały kolejne dekady
Dzieciństwo skończyło się razem z wybuchem wojny
Pani Zofia urodziła się w 1926 roku. Najpierw uczyła się w rodzinnym Prawęcinie, później kontynuowała edukację w Kunowie. Jej trzynaste urodziny przypadły 29 sierpnia 1939 roku. Kilka dni później rozpoczęła się II wojna światowa, a plany związane z kolejnym rokiem nauki zostały przekreślone.
„29 sierpnia 1939 roku mała Zosia świętowała swoje 13. urodziny. Za kilka dni miała ponownie przekroczyć szkolne mury, spotkać koleżanki i rozpocząć kolejny rok nauki. Trzy dni później historia napisała jednak zupełnie inny scenariusz. 1 września 1939 roku wybuchła II wojna światowa” – mówił Marek Materek.
Wojna oznaczała dla nastolatki szybkie wejście w dorosłość. W domu mieszkało czworo rodzeństwa, rodzice i obowiązki, których nie można było odłożyć. Ojciec wcześniej pracował w kamieniołomie, matka była krawcową. Rodzina musiała mierzyć się z ciężką pracą, zagrożeniem wywózki do Niemiec oraz chorobą matki, która zmarła na gruźlicę.
Codziennie nowe informacje z Starachowic publikujemy na e-starachowice.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na e-starachowice.pl/wydarzenie.
Praca w zakładach wymagała siły i wytrwałości
Po wojnie Pani Zofia szukała zatrudnienia, które pozwoliłoby utrzymać siebie i rodzinę. Wraz z koleżankami otrzymała skierowanie do pracy w Zakładach Starachowickich. Pierwsze zajęcie okazało się tak trudne, że kierownik poradził kobietom, by wróciły po nowe skierowanie.
„Pierwsze miejsce okazało się jednak tak ciężkie, że sam kierownik poradził nam, abyśmy wróciły po kolejne skierowanie i poszukały lżejszej pracy. Łatwiejszej nie znaczyło jednak łatwej” – wspominała jubilatka.
Przez 30 lat, od 1951 do 1981 roku, pracowała w starachowickich zakładach, hucie oraz w Skarżysku Kościelnym. Zajmowała się między innymi rdzeniami części samochodowych, szczękami hamulcowymi, wierceniem i produkcją taśmową. Była to praca w wysokiej temperaturze, wymagająca wysiłku fizycznego i dużej odporności.
Emerytura w wieku 55 lat nie zakończyła jej aktywności. Pani Zofia chodziła na spacery, jeździła do lasu po jagody, zajmowała się działką, porzeczkami i wiśniami. Ważną częścią jej codzienności pozostawała również pomoc rodzinie. Z jej biografii wynika, że przejście na emeryturę było zmianą zawodowych obowiązków, a nie końcem zajęć.
Rodzinne zwyczaje przetrwały kolejne dekady
Spotkanie z prezydentem Marekiem Materkiem stało się okazją do wspominania zarówno trudnych doświadczeń, jak i rodzinnych przyzwyczajeń. Mimo złamanej nogi, która ograniczyła spacery i aktywność, Pani Zofia zachowała pogodę ducha oraz zainteresowanie codziennym życiem.
„Jest pełna energii, serdeczności i życzliwości. Ma dobry apetyt, dobry wzrok i głowę pełną historii” – podkreślał prezydent Starachowic.
Jubilatka szczególnie lubi rosół z makaronem, ale makaron musi być przygotowany własnoręcznie. Tego zwyczaju nauczyła także rodzinę. To jeden z tych prostych elementów codzienności, które przechodzą z pokolenia na pokolenie razem z opowieściami o dawnym życiu.
Podczas spotkania Marek Materek złożył Pani Zofii życzenia zdrowia, siły, pogody ducha, powrotu do spacerów, rodzinnego ciepła i kolejnych powodów do uśmiechu. Jej stulecie obejmuje przedwojenne dzieciństwo, lata okupacji, powojenną pracę w przemyśle oraz życie rodzinne związane ze Starachowicami. To opowieść o osobie, która przez dziesięciolecia mierzyła się z trudnymi warunkami, a mimo tego zachowała energię, serdeczność i przywiązanie do bliskich.
na podstawie: Urząd Miejski Starachowice.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski Starachowice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Dziesięcioro dzieci z Tychowa Starego zostało uczniami

Gladiators wygrali memoriał w Mircu. Na boisku zagrało osiem drużyn

Osiem drużyn ruszyło średniowiecznym szlakiem w Mircu. Wszystkie dotarły do mety

Jesienne nowości w bibliotece - półki czekają na czytelników.

Starachowicka biblioteka wygrywa ogólnopolski konkurs i rusza po nowe pomysły

Biblioteka w Starachowicach robi przerwę na AI i wraca z nową energią

Osiem krajów na szkolnych stoiskach. Uczniowie poznawali Europę

Starachowicki artysta pokaże 88 prac na Słowacji. Nagroda otworzyła serię wystaw

Plan rozwoju Wąchocka na dekadę. Projekt strategii dostępny do wglądu

Po 25 latach ligowa koszykówka seniorska wraca do Starachowic

Sukcesja i nowe kontakty. Starachowickie firmy rodzinne spotkały się na forum

Agencja digital marketingu radzi: jak wypromować swoją firmę w Starachowicach?

Historia przemysłu Starachowic w nowej książce. Spotkanie w Kinie Kotłownia

Przedstawiciele wszystkich gmin szkolą się z pierwszej pomocy
Przydatne dane teleadresowe
- Apteki Pawłów, powiat starachowicki - adresy, telefony, godziny otwarcia
- Sąd Rejonowy w Starachowicach - kontakt, wydziały, godziny i e-usługi
- Centrum Usług Społecznych w Starachowicach - kontakt, godziny, świadczenia
- Malownicza Góra Sieradowska. Ukryty skarb natury w sercu świętokrzyskich lasów
- Raj dla plażowiczów i wędkarzy, czyli kąpielisko Piachy w Starachowicach
- Parafia Świętej Trójcy w Starachowicach. Historia, architektura i informacje praktyczne
