Starachowice - 82-latka oddała 50 tysięcy, „odbierak” trafił do aresztu

Starachowice - 82-latka oddała 50 tysięcy, „odbierak” trafił do aresztu

Po telefonie od fałszywego policjanta 82-latka ze Starachowic przekazała oszustom 50 tysięcy złotych. Starachowiccy policjanci zatrzymali później 19-latka, który miał odbierać pieniądze, a sąd zamknął go w areszcie na 3 miesiące. Sprawa pokazuje, jak szybko schemat z rzekomym wypadkiem bliskiej osoby kończy się realną stratą i zatrzymaniem jednego z uczestników.

Do oszustwa doszło 30 kwietnia w Starachowicach. Do 82-letniej mieszkanki miasta zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta. Przekazał jej, że córka spowodowała wypadek i potrzebne są pieniądze na kaucję, żeby uniknęła więzienia. Seniorka uwierzyła w tę wersję. Po gotówkę przyszedł mężczyzna, który przedstawiał się jako aplikant prokuratora. Kobieta zorientowała się, że została oszukana dopiero wtedy, gdy skontaktowała się z prawdziwą córką.

Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu i Przestępczości Nieletnich Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. W działaniach pomogli im funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KWP w Kielcach . W miniony czwartek, na terenie województwa śląskiego, zatrzymali 19-latka podejrzewanego o rolę tzw. „odbieraka”. Jeszcze tego samego dnia trafił do policyjnej celi.

Następnego dnia, na wniosek Prokuratury Rejonowej w Starachowicach, sąd zastosował wobec zatrzymanego tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące. Kodeks karny za oszustwo przewiduje wymierzoną karę pozbawienia wolności nawet do 8 lat. To jeden z tych przypadków, w których jeden telefon uruchamia całą machinę strachu, a finał dla oszusta bywa bardzo szybki.

na podstawie: Policja Starachowice.