W Borze Kunowskim wróciła pamięć o 43 ofiarach pacyfikacji

FOT. Urząd Gminy Brody
Przy mogiłach w Borze Kunowskim znów zrobiło się cicho, a razem z ciszą wróciła historia, która w lipcu 1943 roku przerwała życie 43 osób. Podczas 83. rocznicy pacyfikacji przypomniano, że ofiarami byli mieszkańcy wsi – kobiety, mężczyźni i dzieci, a najmłodsza osoba miała zaledwie rok. Sekretarz gminy i zastępca wójta Paweł Zięba podkreślał, że to nie tylko pamięć o przeszłości, ale także lekcja godności człowieka. W obchodach uczestniczyli samorządowcy, rodziny pomordowanych, uczniowie i żołnierze.
- W lesie zaczęła się ucieczka młodych mieszkańców, która nie ocaliła życia
- Od kapliczki pod pomnik przeszli w milczeniu
- Rodzinne świadectwa, które nie pozwalają zamknąć tej historii
W lesie zaczęła się ucieczka młodych mieszkańców, która nie ocaliła życia
Na początku lipca 1943 roku młodzi mieszkańcy Boru Kunowskiego, przeczuwając nadchodzące zagrożenie, szukali schronienia w lesie. Niemieccy okupanci odnaleźli ich jednak bardzo szybko, a akcja, jak wynika z dokumentów, miała być odwetem za współpracę z partyzantami. Skala zbrodni była ogromna – w nocy z 3 na 4 lipca zginęły 43 osoby.
Jednym z pierwszych zamordowanych był 17-letni Adam Klepacz. W czasie uroczystości przypominano też, że część ofiar odnaleziono nie tylko w samym lesie, ale również na jego skraju. To pokazuje, jak rozległa była tamta obława i jak niewielkie mieli szanse ci, którzy próbowali uniknąć śmierci.
– Pierwszymi ofiarami tragedii było kilku młodych mężczyzn, którzy postanowili ukryć się w lesie. Nie tylko w tym miejscu, ale również na skraju tego obszaru, zostali odnalezieni – mówił Grzegorz Bernaciak, kustosz Izby Tradycji i Dziedzictwa Kulturowego w Brodach.
Od kapliczki pod pomnik przeszli w milczeniu
Obchody rozpoczęły się przy kapliczce w Borze Kunowskim. Stamtąd uczestnicy ruszyli w milczącym przemarszu pod pomnik pamięci pomordowanych, gdzie złożono kwiaty i zatrzymano się na chwilę zadumy. Symboliczne spotkanie odbyło się już po raz drugi z inicjatywy wójta Ernesta Kumka.
Przy pomniku pojawili się przedstawiciele gminy Brody, powiatu starachowickiego, poseł Krzysztof Lipiec, radni gminy Brody, komendant komisariatu policji w Brodach, reprezentanci gminy Kunów, dyrektorzy gminnych jednostek, Nadleśnictwa, Brygady Polskich Drużyn Strzeleckich, Młodzieżowej Rady Gminy Brody, sołtysi, żołnierze 10. Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej oraz przedstawiciele Powiatowej Rady Pamięci i placówek oświatowych.
– To nie tylko lekcja historii, ale moment refleksji nad godnością człowieka. Pamięć o pomordowanych jest naszym wspólnym obowiązkiem – mówił Paweł Zięba.
Rodzinne świadectwa, które nie pozwalają zamknąć tej historii
Najmocniej wybrzmiały jednak głosy osób, które niosą tę pamięć z własnych domów. Grażyna Woźniak z domu Szwechowicz opowiedziała o swojej babci Stanisławie Sajur, w zabudowaniach której rozegrała się część tragedii. Jak przypomniano podczas uroczystości, blisko połowę ofiar spalono żywcem w stodole.
– 4 lipca 1943 r. był dramatycznym dniem dla babci, która straciła dwóch, uzdolnionych synów i dobytek życia. Wydarzenia zniszczyły psychikę mieszkańców wsi – podkreśliła Grażyna Woźniak.
Do wspomnień wróciła też Stanisława Pszonak, która jako dziecko była świadkiem tamtych wydarzeń i tego dnia miała przystąpić do Pierwszej Komunii Świętej. Jej opowieść zaczęła się od białej sukienki uszytej przez mamę, a skończyła na strzałach o świcie i strachu przed kolejnym atakiem. Takie relacje nadają rocznicy bardzo konkretny wymiar – za liczbą 43 stoją rodziny, przerwane plany i pamięć, która przechodzi z pokolenia na pokolenie.
– Mama uszyła mi skromną, białą sukieneczkę. Cieszyłam się na ten dzień, jak każda dziewczynka. Niestety moje marzenia przerwały poranne strzały – wspominała Stanisława Pszonak.
– Mężczyźni chcieli się schować. Niemcy mordowali lub zabierali ze wsi głównie ich. Baliśmy się siedzieć w domu. Myśleliśmy, że nas podpalą – dodała.
na podstawie: Gmina Brody.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Gminy Brody). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Wakacje w świetlicy w Mircu. Dzieci nie mają tu czasu na nudę

Brody szykują weekend pełen muzyki i zabawy przy zaporze

Nowe stowarzyszenie w Brodach chce dać wsparcie i skrzydła osobom z niepełnosprawnościami

Złoty gumiak znów w grze. Brody szykują turniej pełen śmiechu i napięcia

Starachowice znów rozbłysną kadrami - jubileuszowa Magia wraca do Parku Kultury

W Brodach wymieniono tablice przy zbiornikach. Mapa i regulamin są już czytelne

Seniorzy z Brodów wracają do gry. Jesień zapowiada się bardzo intensywnie

W Starachowicach ruszyła rada od rozwoju. Będzie łączyć różne środowiska

Kamienna Brody zagra serię sparingów przed startem okręgówki

Radni zbiorą się wcześniej niż zwykle. Na stole działka przy Radomskiej i budżet

PSZOK w Krynkach działa tylko trzy dni w tygodniu. Trzeba sprawdzić godziny

W Starachowicach zmienia się rytm kwalifikacji. Dwie wizyty w tygodniu mają pomóc pacjentkom

W Lubieni ruszyły rozmowy przy kawie. W planie już pierwszy wspólny spacer

Nad Zalewem Brodzkim rusza letni park linowy. Trzy trasy czekają na chętnych
Przydatne dane teleadresowe
- Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Starachowicach - kontakt, obiekty, cennik
- Biuro Powiatowe ARiMR w Starachowicach - kontakt, infolinia, wnioski o dopłaty
- Szpital Starachowice - oddziały, poradnie, rejestracja i badania
- Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Starachowicach - kontakt i zapisy
- Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Wąchocku - adresy, filie i usługi
- Likwidacja getta w Wierzbniku. Zagłada, opór i dramat tysięcy ludzi
